Dzisiaj jest piątek, 17 listopada 2017 roku. Imieniny: Grzegorza i Salomei.
Zbiórka dla Ali
Konkurs
Szlak Piastowski
Zdolniacha
WAŻNE
Profilaktyka
Infostrada
Rewitalizacja
ePUAP
Adres Elektronicznej Skrzynki Podawczej na platformie ePUAP: /6hqigm8491/skrytka
Informacje i usługi
NIEBIESKA LINIA
Żłobek w Mogilnie
Mamografia
HOTEL MOGILNO
iBUK
REWOLUCJA ŚMIECIOWA
Mogilno
Katalog biblioteka
Głuchoniemi
LPR 2009-2015
Dziennik Ustaw
Monitor Polski
WKU Inowrocław

V Mogileńskie Dyktando 2016 za nami

2016-05-20 08:33:26

Wczoraj, w restauracji BOSS odbyło się V Mogileńskie Dyktando 2016. Tegoroczny tekst pisało 32 uczestników. Wśród nich m. in. burmistrz Mogilna Leszek Duszyński, osoby z Łodzi, Torunia, Gołańczy, Aleksandrowa Kujawskiego i innych miast oraz przede wszystkim mieszkańcy Mogilna.


Wyniki:

I miejsce: Mirosława Sofińska z Łodzi (puchar burmistrza Mogilna, dyplom, nagrody rzeczowe)

II miejsce: Stanisław Gajos z Młynic (puchar Przewodniczącej Rady Miejskiej w Mogilnie, dyplom, nagrody rzeczowe)

III miejsce: Dorota Frątczak z Aleksandrowa Kujawskiego (dyplom, nagrody rzeczowe)


Najlepszym uczestnikiem pochodzącym z Mogilna, który pisał dyktando został Piotr Łukomski (otrzymał puchar firmy Nikoss, dyplom, nagrody rzeczowe).

Nagrodzone zostały również osoby, które brały we wszystkich dotychczasowych edycjach Mogileńskiego Dyktanda, są to: Stanisław Gajos, Sergiusz Kaźmierski, Piotr Łukomski i Michał Walkowski.

Ponadto wśród wszystkich uczestników zostały rozlosowane nagrody ufundowane przez sponsorów.


Tekst dyktanda sprawdzały: Teresa Kujawa, Elżbieta Sarnowska, Katarzyna Nowakowska, Kamila Dombek, Beata Wenglewicz-Sierańska, Agnieszka Małolepsza.


Organizatorami przedsięwzięcia byli: firma NIKOSS Mariusz Niecikowski z Mogilna, restauracja BOSS, Urząd Miejski w Mogilnie.


Honorowy patronat: burmistrz Mogilna Leszek Duszyński, Przewodnicząca Rady Miejskiej w Mogilnie Teresa Kujawa.


Historia Mogileńskich Dyktand sięga 2010 roku, kiedy to po raz pierwszy został przeprowadzony konkurs. Dyktando na ma celu propagowanie kultury języka ojczystego oraz zasad poprawnej polszczyzny. Dwie pierwsze edycje wygrała mogilnianka Karina Malczewska, natomiast w kolejnych dwóch najlepszym okazał się Marek Szopa z Gorzowa Wielkopolskiego.


Poniżej tekst tegorocznego dyktanda.


SUPERPRZEMIANA

Ostatnio dokonałem tylu zmian w moim życiu, że nawet mama przedwczoraj mimochodem to skomentowała. Wysłuchałem zza drzwi następującej opinii o sobie: „Nasz syn jest ostatnio jakiś przeobrażony, zachowuje się jak nowo narodzony”. Nie było w tej wypowiedzi żadnej ironii, a raczej nuta sympatii i bezwarunkowej akceptacji.

Dawniej, wskutek wszechogarniającej mnie apatii i epidemii lenistwa, moja ciemno zabarwiona egzystencja była nie do zniesienia. „Szkoła to najgorsze ohydztwo” tak myślałem o kochanej budzie, akademii edukacji i miejscu czarujących randek. „Nienawidzę tej żmii Ani, nie cierpię Elżuni, rudowłosej Jadwigi, nie mówiąc o złotoustej Sylwii i chodzącej wciąż w czerwono-żółtej bluzie Helenie” – myślałem o klasowych koleżankach.

Pamiętam, ze byle błahostka hamująco wpływała na moje plany. Wpadałem wtedy chyżo do jednego z moich pokoi, w haniebnie brudnych butach rzucałem się na łóżko, czyniąc przy tym ogromny chaos i harmider. Zapisałem się na kurs tańca do MDK-u. Na wieść o tym moi, jak się okazało pseudoprzyjaciele, a raczej ekskoledzy wybuchnęli bez wahania wrzaskliwym chichotem.

Aż pewnego dnia moja dusza przeżyła przemianę wszech czasów. Zakochałem się – po prostu, naprawdę i na pewno. Pół kobieta, pół anioł o niepospolitej urodzie i niebanalnym poczuciu humoru – tak najkrócej scharakteryzować mogę panią mego serca, Kamilę, która zmieniła moje życie.

Obecnie, żeby jej zaimponować sprawnością fizyczną i nietuzinkowym wyglądem, wstaję codziennie o wpół do szóstej i uprawiam jogging, robię kilka pompek, przewrotów w tył i w przód, a popołudniami skaczę wzwyż i w dal. Ponadto kupuję w mogileńskich butikach ekstranowoczesne ciuchy. Nie chcąc się przed nią zhańbić przeczytałem „Quo vadis”, część Homerowej „Odysei”, zgłębiłem wątek Szekspirowskiej Julii, przejrzałem „Słownik języka polskiego” i czasopismo „Język Polski w Szkole” czym zrehabilitowałem się w oczach naszej pani od języka polskiego. Ponadto wkuwam francuskie słówka, bo babcia mojej ukochanej jest podobno Francuzką, paryżanką wprost spod wieży Eiffla. Czymże obecnie jest dla mnie mazur czy polka na intensywnym kursie tańca? Mojego rześkiego kujawiaczka nie powstydziłby się żaden Kujawianin. W swojej przemianie wykazałem niewątpliwy heroizm, rzetelność i hart ducha.

Przede mną jeszcze tyle do zrobienia, do przeżycia co niemiara przygód i wrażeń.

Nic już nie stanie w poprzek mej drogi.


20744_t.jpg 20745_t.jpg

20746_t.jpg 20747_t.jpg

20748_t.jpg 20749_t.jpg

20750_t.jpg 20751_t.jpg

20752_t.jpg 20753_t.jpg

20754_t.jpg 20755_t.jpg

20756_t.jpg 20757_t.jpg

20758_t.jpg 20761_t.jpg

20760_t.jpg

20762_t.jpg 20763_t.jpg

źródło: nadesłano
nadesłał(a): MDK
Polityka cookies
Polecamy
Pogoń Mogilno
Kino
Plan miasta